"Wczorajsza niezwykłość staje się dzisiejszym banałem, a dzisiejsza skrajność jutrzejszą normą".
Stanisław Lem
Czekałam na tę porę. Na powietrze świeże, niegęste.
Rozkoszuję się dniem. Rozkoszuję się nocą.
Porankiem, zmierzchem, wschodem i zachodem. Czuję grunt.
Zachłysnęłam się niebem.
Wszystko
we właściwym miejscu.
Idź stąd
i zostaw moje niebo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz